wtorek, 9 lutego 2010

Charakterystyka rynku walutowego

Rynek Forexu praktycznie nie ustaje w swoich aktywnościach i choć dla nas platformy są aktywne przez 5 dób, to nawet podczas weekendów, gdy banki i instytucje są zamknięte, odbywa się handel i wymiana walutowa na całym świecie, choć w znacznie mniejszym zakresie.

Cały czas gdzieś ktoś kupuje lub sprzedaje jakieś waluty. Gdy rynek staje się mniej aktywny w jednym regionie geograficznym, automatycznie uaktywnia się w innym itd. Właśnie ta cecha rynku walutowego czyni go tak atrakcyjnym w odniesieniu do handlu papierami wartościowymi, który jest czynny 8 roboczogodzin.

Ma to jednakże pewne negatywne strony, gdyż w Foreksie nie mamy 16 godzin na naładowanie baterii ;) Tutaj jesteśmy bezustannie zalewani rzeką danych z całego świata, co staje się szczególnym wyzwaniem.

Innym specyficznym aspektem jest sama aktualność danych. W handlu papierami wartościowymi można sobie pozwolić na odłożenie jakiegoś raportu dotyczącego jakiejś branży czy firmy na jutro, gdyż nie straci to aż tak wiele na ważności, podczas gdy w Foreksie informacja odłożona na jutro najczęściej przestaje być aktualna.

Wielkość rynków walutowych oraz ich dynamika sprawia, że wszystko tutaj odbywa się w ekspresowym tempie. To powoduje, że rynek Forexu jest trudniejszy do śledzenia i także do zarabiania na nim pieniędzy.

Z drugiej jednak strony – jego „szybkość” stwarza znacznie większe możliwości dla spekulantów wykonujących transakcje w krótszych sekwencjach czasowych, do czego nie nadaje się aż tak dobrze rynek papierów wartościowych. Tam inwestuje się pieniądze na dłuższe terminy, a czasami rynek może się nawet „zawiesić” na dłuższe okresy, nie pokazując większej aktywności dla danych branż czy też firm.

To powoduje, że wtedy nie pozostaje robić nic, jak tylko czekać cierpliwie, częstokroć przez długie miesiące. Dlatego też częściej określa się ludzi działających na rynkach papierów wartościowych jako inwestorów, podczas gdy na rynkach walutowych są to spekulanci.

Tak czy inaczej – to tylko gra słów, gdyż pojęcia te w praktyce nie różnią się od siebie niczym, jak tylko sekwencjami czasu, w jakich wykonuje się transakcje. Dynamika zmian w ruchach cen większości walut czyni więc ten rynek wymarzonym dla handlu czysto spekulatywnego, wymaga to jednak dużej koncentracji i wkładu pracy, aby rynek ten bezustannie śledzić.

Ta specyfika rynków walutowych stawia nas, mniejszych jego aktorów, w szczególnie trudnej sytuacji w stosunku do dużych instytucjonalnych traderów. Oni po prostu zatrudniają całe sztaby analityków, którzy zajmują się jedynie śledzeniem i analizowaniem rynku, samodzielnie nie zajmując się handlem.

Wyniki ich analiz i rekomendacje lądują na biurkach traderów, których rolą jest zarządzanie kontami firmy. W naszym przypadku wszystkie te czynności musimy wykonywać na własny użytek sami, co samo w sobie jest poważnym obciążeniem i choćby dlatego wybór samej strategii handlu powinien być tak prosty i wolny od ryzyka, jak to jest tylko możliwe.

Źródło: Grid Trading

wtorek, 2 lutego 2010

Rynek to ludzie

Ludzie tworzą rynek, aby następnie ten rynek odbijał ich wszystkie emocje, jak zachłanność, strach, niepewność czy nawet czasami, w ekstremalnych warunkach, panikę. Cała kompleksowość ludzkiej natury jest wpisana w zachowanie rynku, z całą tą nieobliczalnością zachowań i reakcji omawianą wtedy, gdy mówi się o psychologii mas.

Zachowanie się rynku to nic innego, jak średnia wartość pewnych zachowań. Zwróć, proszę, uwagę na to, że rynek nie reaguje tak, jakby tego wymagały czysto ekonomiczne i polityczne doniesienia, lecz tak jak większość jego aktorów uważa, że on powinien w danej sytuacji reagować. Jest to więc rodzajem masowej percepcji, która steruje pewnymi mechanizmami.

Dlatego też posiadanie określonego systemu, który by w jakimś stopniu uwzględniał wszystkie te ludzkie czynniki, jest niezmiernie ważne. Aby zrozumieć psychologiczne aspekty funkcjonowania rynku w jakimś szerszym zakresie, należy rozpocząć od siebie, tak aby poznać własne emocjonalne reakcje, jakie są wyzwalane podczas zarządzania kontem.

Wtedy można będzie łatwiej przenieść te doświadczenia na szerszy plan, rozumiejąc, jak rynek jest odbierany przez większość jego aktorów. Dobrym początkiem jest otworzenie sobie konta demo i rozpoczęcie prowadzenia transakcji, tak aby zacząć czuć tę specyficzną atmosferę rynku.

Co prawda posiadanie konta demo nie pozwala doświadczyć wszystkiego, gdyż w sytuacji, gdy pieniądze nie są prawdziwe, emocje z związane z ich zarabianiem czy też zagrożeniem stratami też nie są w pełni prawdziwe. Krótko mówiąc, konta i reguły są identyczne, ale nie stan emocjonalny. Technologicznie przebyliśmy ogromną drogę od czasów handlu na poziomie wymiany towarowej na targowiskach, gdzie się wymieniało skóry za kamienne groty strzał.

Dzisiejsze satelity, wspaniałe systemy komunikacyjne i komputery to pomimo wszystko tylko różnica w posługiwaniu się instrumentami komunikacji, podczas gdy czysto psychologiczne aspekty i emocje związane z handlem są identyczne. Liczą się te same uczucia, pogłoski i doniesienia. Zrozumienie oraz sztuka odniesienia ich do otaczającej rzeczywistości nadal decydują powodzeniu w handlu.

Trading w globalnej ekonomii

Idea globalizacji narodziła się ponad 100 lat temu, lecz otaczający nas świat, zaprzątnięty obłąkanymi ideologiami i ciągiem bezustannych wojen, nie był gotowy na zaakceptowanie idei świata, w którym wszyscy by mieli równe szanse.

Przełom nastąpił w końcu nie dzięki komuś czy też jakieś określonej sile ideologicznej, lecz spowodowała go rewolucja w komunikacji i dostępie do informacji, która rozłożyła 99% dyktatur na świecie w przeciągu ostatnich kilkudziesięciu lat.

Te gwałtowne zmiany strukturalne przyczyniły się do tego, że pojęcie globalizacji stało się nareszcie faktem. Proces ten stał się niezwykle wyraźny szczególnie w ostatnich 20 latach, gdy upadły ostatnie imperia, a obszary ziemi do niedawna uważane za najbiedniejsze – dzięki dobrze pojętej wolności osobistej ludzi zaczynają zadziwiać ogromem postępów ekonomicznych.

To właśnie te ogromne przemiany strukturalne w balansie ekonomicznym na świecie uczyniły świat większym i bardziej otwartym na przemiany i rozwój, co nareszcie daje narodom, które przez częstokroć setki lat żyły w biedzie i upodleniu, szansę na lepszą przyszłość.

Świat sprawiedliwszego podziału dóbr materialnych stwarza nowe zapotrzebowania i rynki zbytu, co powoduje, że wzrost konsumpcji kreuje popyt, a popyt tworzy przemysł, który z kolei tworzy dobrobyt i jeszcze wyższy popyt itd. Wszystko to zwiększa zapotrzebowanie na surowce, co w efekcie doprowadza do tego, że zależność rynków od wolnego przepływu surowców i produktów jest z każdym dniem coraz większa.

Te gwałtowne przemiany w strukturach ekonomicznych otaczającego nas świata sprawiają, że związek i zależność do niedawna praktycznie niezależnych rynków stają się coraz bardziej widoczne, co w rezultacie zaczyna mieć coraz większy wpływ na rynki walutowe. Ten proces tak zwanej interakcji i uzależniania się od siebie rynków zaczyna być coraz bardziej widoczny w ostatnich dziesięcioleciach, z wręcz eksplozywnym tempem przemian po roku 2000.

Tym to sposobem tradycyjne metody analiz rynku, gdzie się studiowało każdy poszczególny rynek z osobna, stały się przeszłością, gdyż trafność takich analiz bez widzenia innych rynków stała się ograniczona. Rozwiązaniem problemu jest nowa metoda prowadzenia analiz rynku, która zaczyna w coraz większym stopniu przejmować pałeczkę prowadzenia.

Fenomen ten nazywany jest mianem „Intermarket Analysis”, co oznacza, że aby dać prognozy cen wartości np. USD na jutro, analizuje się wszystkie rynki leżące w relacji z ekonomią USA. Analizuje się najważniejsze rynki surowców, ich zapotrzebowanie i ceny. Patrzy się na sprzedane ilości ropy, podstawowych produktów żywnościowych, złota, kilkunastu innych strategicznie ważnych metali itd.

Patrzy się na ceny Dow Jones, NASDAC, Commodity Exchange w Chicago, rynki papierów wartościowych itd. Poziom cen oraz wykonanych transakcji w danej grupie jest analizowany i porównywany do innych rynków, aby w efekcie końcowym wyniki tych analiz decydowały o popycie na różne waluty, a więc też o ich cenie.

Powyższy przykład ilustruje, jak niezwykle złożony zaczyna być ten globalny rynek, na którym należy śledzić i brać pod uwagę w swoich ocenach setki faktorów i poziomów cenowych na całym świecie. Problemem zaczyna być sam czynnik czasu, gdyż ilości informacji, w które należałoby mieć wgląd, są tak duże, że coraz trudniej będzie objąć to wszystko umysłem.

Dlatego też, aby przeprowadzać takie analizy zależności „międzyrynkowych”, używa się w coraz większym stopniu specjalnych oprogramowań komputerowych, w które wprowadza się wszystkie aktualne dane kilkudziesięciu rynków, aby otrzymać w efekcie analizę porównawczą i prognozy na przyszłość.

Źródło: Grid Trading

poniedziałek, 25 stycznia 2010

Podstawy bezpieczeństwa handlu walutami

Istnieją pewne podstawowe reguły, wręcz prawa, które choć są niezwykle proste, to w praktyce niewiele strategii bez nich funkcjonuje! Nie odgrywa to najmniejszej roli, jak mądrym i doświadczonym traderem będziesz, bo jeśli nie będziesz się trzymał tych reguł, to prędzej, a nie później zapłacisz za to wysoką ceną! A są to:

Trzymanie się niskiego lewarka, który nigdy nie powinien być wyższy niż 10:1, a więc masz prawo pożyczyć najwyżej 10$ w stosunku do 1$ posiadanego na koncie.

Nieotwieranie transakcji na przekór trendom fundamentalnym.

Trzymanie się zasady, że w tradingu nie istnieją żadne pewniki, a jedynie prawdopodobieństwa.

Niehandlowanie w zbyt małych sekwencjach czasowych, gdzie prawdopodobieństwo przewidzenia kierunku ruchu cen jest najniższe.

To głównie te reguły, ale także kilka innych, które będziemy przerabiali dogłębniej w tej książce, gdyż wiele z tych reguł tworzy sam rynek. Inni brokerzy, z których usług musimy korzystać, w końcu też podejmują takie a nie inne decyzje. Wszystko to nakłada się na siebie, decydując o rezultatach na naszych kontach.

Umiejętność analitycznego myślenia i analizowania sytuacji w kategoriach konsekwencji, jakie dane postępowanie z sobą niesie, jest podstawą sukcesu! Pełne zrozumienie tych zasad, jakie nam rynek i nasi brokerzy dyktują, jest alfą i omegą tradingu! Dlatego też jedną z kwestii, które dość dokładnie omówimy, będzie rola, jaką spełniają brokerzy, ich metody i strategie działania, bo nie wolno Ci zapomnieć, że to oni oferują nam dostęp do rynku walutowego, więc odbywa się to wyłącznie na ich warunkach.

Pełne zrozumienie funkcjonowania „systemu” jest podstawowym uwarunkowaniem powodzenia w handlu, gdyż znając ich metody – będziesz w stanie się do nich przystosować czy też się przed niektórymi skutecznie bronić! Nie wiedząc już na początku wiele na temat tego, jak Forex czysto technicznie funkcjonuje, pozbawisz się możliwości odniesienia sukcesu. 4. The Foreign Exchange Market.

Nie należy mieszać typowych Foreign Exchange rynków, które mają w nazwie Exchange, tak jak New York Stock Exchange albo London Stock Exchange, z pojęciem Forex Exchange, gdyż Forex w odróżnieniu od wymienionych nie posiada fizycznego adresu, a więc siedziby z godzinami otwarcia i zamknięcia instytucji, gdzie autoryzowani brokerzy („stockbrokers”) prowadzą transakcje.

Forex natomiast nie ma siedziby, nie jest regulowany ani sterowany. Jest to gigantyczny rynek o obrotach dobowych na ponad 2000 miliardów dolarów, na skalę międzynarodową, gdzie wszystkie transakcje odbywają się „over – the – counter”, pomiędzy kupującymi i sprzedającymi. Konsekwencją tego braku centralizacji jest to, że ceny walut różnią się nieco na całym świecie.

Dlatego też każdy broker oferujący nam dostęp do rynku nazywany jest mianem Market Makera, gdyż każdy sam tworzy własne ceny dla swoich klientów. Odbywa się to co prawda w rekomendowanych ramach, więc różnice te nie są aż tak duże, ale daje to głównym aktorom rynku wolną rękę.

W rezultacie nawet na tej samej ulicy w Londynie jeden klient kupujący małą ilość danej waluty płaci inną cenę niż ten, który kupuje dużą sumę. Różnice, jak powiedziałem, nie są aż tak wielkie, ale kilka czy nawet kilkanaście pipsów różnicy jest standardem. To akceptowane praktyki na rynku Forexu.

Dlatego też zrozumienie roli, jaką odgrywają Market Makers oraz tego, w jaki sposób zarabiają pieniądze, będzie decydowało o Twoim sukcesie lub jego braku. Transakcje, których my, klienci platformy, dokonujemy, nie są bezpośrednio wykonywane w międzynarodowej sieci Interbanku.

Te transakcje są przeprowadzane na platformie, gdzie są akceptowane i rejestrowane przez brokera, aby dopiero później broker jeszcze raz jak gdyby wykonywał zbiorcze transakcje w stosunku do Interbanku, aby dokonać clearingu, a więc przeistoczyć nasze czysto dygitalne transakcje w gotówkę.

Pamiętaj o tym, że Market Maker nie reprezentuje Twoich interesów na rynku. Wręcz odwrotnie, w jego interesie jest zarabianie pieniędzy, a nie rozdawanie ich nam. Oni chcą Twoich pieniędzy tak samo jak banki, bo kierunek przepływu kapitału zawsze prowadził od ludzi w kierunku banków, a Twój Market Maker współdziała z bankami.

W związku z tym, że już wiesz, po której stronie barykady stoisz, powinieneś włożyć wiele wysiłku w to, aby stworzyć sobie taki system, który narzuci Twojemu brokerowi Twoje własne reguły gry, tak aby przesunąć część pieniędzy, które lądują w kieszeni brokera, do Twojej. Zasada jest prosta, musisz się nauczyć, jak być kasynem, a nie hazardzistą. Musisz zacząć sam rozdawać karty i nie akceptować pasywnie tego, co Ci rozda Twój broker.

Źródło: Grid Trading

wtorek, 19 stycznia 2010

Jak akceptować prawdopodobieństwo?

Zdając sobie sprawę z tego, że czynnik prawdopodobieństwa odgrywa decydującą rolę w krótkich sekwencjach czasowych i że nie można go żadną strategią wyeliminować, musimy się nauczyć z nim żyć, akceptując go i wkalkulowując w swoją strategię.

W naturze człowieka leży potrzeba bezpieczeństwa, a bezpieczeństwo czysto instynktownie kojarzy się z porządkiem i przewidywalnością, lecz w handlu musimy być przygotowani na odwrotność tej sytuacji, gdyż niewiele tutaj jest do przewidzenia, więc odbiera nam to ten psychiczny komfort, związany z poczuciem bezpieczeństwa.

Ci, którzy tracą najwięcej pieniędzy, to właśnie tacy, którzy są do tych myśli związanych z porządkiem i przewidywalnością struktur najbardziej przywiązani. W rezultacie, nie mogąc tego porządku rzeczy znaleźć, naginają rzeczywistość do swoich psychicznych potrzeb, doszukując się jakichś matematycznych, fizycznych czy wręcz kosmicznych praw, które by im pomogły ten świat braku przewidywalności ujrzeć w bardziej uporządkowanej formie, która by im zesłała
zrozumienie i bezpieczeństwo.

Doszukiwanie się stabilnych i przewidywalnych struktur w świecie, gdzie takie struktury nie istnieją, jest bardzo niebezpieczne i z czasem nieuchronnie wiedzie do katastrofy. W pełni rozumiem tę psychiczną potrzebę widzenia świata zewnętrznego w usystematyzowanej formie, która by nam zesłała komfort psychiczny, lecz w handlu takiego porządku nie odnajdziemy, szczególnie wtedy, gdy jest mowa o małych sekwencjach czasowych.

Rynek po prostu nie jest strukturą matematycznie przewidywalną, gdyż rynek to czysto organiczna struktura, na którą składają się ludzie, którzy podejmują decyzje na bazie swoich emocji, słabości, strachu, zachłanności czy też mylnych ocen rzeczywistości. To są właśnie te czysto psychologiczne czynniki setek tysięcy ludzi, które składają się na to, co nazywamy mianem rynku. Mechanizmy te byłyby łatwiejsze do zrozumienia dla socjologa niż matematyka czy nawet
ekonomisty.

Biorąc pod uwagę fakt, że rynek w krótkich sekwencjach czasowych zygzakuje bezustannie w górę i w dół i że czym niższe są te sekwencje, tym bardziej nieprzewidywalne są te ruchy, powinniśmy się do tego faktu przyzwyczaić, akceptując go jako naturalną rzecz w handlu walutami. Należy zaakceptować też fakt, że w tych sekwencjach czasowych istnieje tylko prawdopodobieństwo z mniejszym lub większym stopniem ryzyka.

W rezultacie tego, że rynek wygląda tak, a nie inaczej, każda próba budowania strategii na „wypróbowanych matematycznie wzorach”, „bezpiecznych strategiach” itd. skazana będzie w jakimś momencie na niepowodzenie. Najgorsze jest wtedy to, że osoby próbujące budować swoją strategię na takich fundamentach częstokroć nawet nie rozumieją, dlaczego tracą pieniądze.

Nie wprowadzaj się więc w stan fałszywego bezpieczeństwa. Lepiej będzie, gdy się nauczysz żyć z myślą, że rynek jest nieprzewidywalny, a niewątpliwie zwiększy to Twoje szanse powodzenia.

Źródło: Grid Trading